Spis treści:
- Tomasz Chróstny o braku zgody konsumentów
- Netflix o współpracy z urzędem
- Możliwe kary dla Netflixa
- Apple, Disney+ i inni pod lupą UOKiK
Tomasz Chróstny o braku zgody konsumentów
Tomasz Chróstny podkreślił, że nie można mówić o uczciwym traktowaniu klientów, jeśli platforma zakłada, że brak sprzeciwu oznacza zgodę na nowe warunki umowy. W jego ocenie konieczna jest wyraźna, świadoma akceptacja każdej podwyżki. Urząd wyjaśnił, że podwyżki sięgnęły nawet 7 zł miesięcznie i obejmowały część pakietów. Informacje o zmianach pojawiały się w wiadomościach e-mail lub po zalogowaniu na konto.
Według UOKiK część użytkowników nie miała świadomości wprowadzonych zmian, co w praktyce oznaczało, że opłaty pobierane były bez aktywnej zgody subskrybentów.
Netflix o współpracy z urzędem
Netflix odniósł się do stawianych zarzutów w komunikacie przesłanym Polskiej Agencji Prasowej. Platforma zadeklarowała gotowość do współpracy z UOKiK oraz zapewniła, że komfort i przejrzysta komunikacja z klientem są dla niej kluczowe. W oświadczeniu podkreślono również, że nadrzędnym priorytetem firmy jest działanie w zgodzie z obowiązującym prawem.
Firma dodała, że zależy jej na znalezieniu rozwiązania korzystnego dla użytkowników w Polsce.
Możliwe kary dla Netflixa
UOKiK wyjaśnił, że w przypadku usług subskrypcyjnych każda zmiana ceny musi się odbyć za zgodą klienta. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, Netflixowi grozi kara finansowa do 10 proc. rocznego obrotu. Oprócz tego spółka może zostać zobowiązana do zwrotu niesłusznie pobranych kwot. Urząd zaznaczył, że klauzula modyfikacyjna zawarta w umowie nie daje podstaw do jednostronnego zmieniania taryf.
Dodatkowo podwyższone opłaty nie będą mogły być egzekwowane, a Netflix straci prawo do stosowania takich praktyk w przyszłości.
Apple, Disney+ i inni pod lupą UOKiK
Urząd prowadzi także postępowania wyjaśniające wobec innych dużych dostawców usług subskrypcyjnych. Chodzi m.in. o Apple, Disney+, Google (z YouTube Premium), HBO Max, Microsoft (z GamePass), Sony (z PlayStation Plus) i Adobe. Część firm już zapowiedziała zmianę swoich praktyk.
Wcześniej, w 2023 roku, podobne postępowanie zakończyło się zmianami regulaminów w Amazonie. Firma dostosowała warunki abonamentu Amazon Prime i Amazon Prime Video do wymogów prawa konsumenckiego.
Urząd jasno stwierdza, że brak sprzeciwu nie oznacza zgody na podwyżki, a konsumenci muszą świadomie akceptować wszelkie zmiany w umowach. Ostateczne rozstrzygnięcie postępowania pokaże, czy Netflix będzie musiał nie tylko zwrócić pieniądze użytkownikom, ale również zmienić swoje regulaminy w Polsce.
Źródło: Polsat News